wtorek, 30 sierpnia 2016

Powtórka z Albanii

Decyzja podjęta, urlop wpisany w grafik.

W 2011 roku miałem przyjemność zahaczyć o Albanię. Byłem tam kilka dni i przejechałem kilkaset kilometrów. Tym razem mam zamiar to odrobinkę poprawić ale nie mam na to konkretnego planu. Pięć lat temu byłem tam z kolegą, tym razem chcę pojechać samotnie. Spodziewam się spotkać już na miejscu znajomą ekipę z PrzezŚwiat.eu ale to też nie jest priorytet.
Plan jest dosyć prosty:
wyjazd: 18.09
cel: Albania - zgubić się gdzieś w górach
powrót: przed 29.09

Słowo się rzekło... pora na przygotowania!

niedziela, 29 maja 2016

Jestem jednak sentymentalny ;)

Bardzo lubię wracać do miejsc, które są związane z miłymi wspomnieniami. Nawet jeśli jest to zwykła leśna droga.
Dzisiaj doszedłem do wniosku że jednak Enduro to dobry rodzaj motocykla. Nie bez powodu po wielu motocyklach wybrałem akurat motocykl do jazdy wszędzie. Asfalty, zwyczajnie są nudne. Owszem, fajnie mieć pod tyłkiem motocykl "o mocy cyklonu" i przyspieszać do setki w mniej niż 4 sekundy ale to też szybko staje się nudne. Dużo więcej przyjemności w krótkim czasie daje jazda motocyklem po bezdrożach. Godzinny przejazd po leśnych ścieżkach może być niesamowitą przygodą, która sprawi że wraca się do domu z bananem na ustach. Asfaltowy motocykl takich wrażeń mógłby chyba dostarczyć tylko na torze wyścigowym. Mimo wszystko sympatycznie mieć dwa, tak różne motocykle.

sobota, 7 maja 2016

Cześć, jestem Tibon :)

Kilka dni temu nowy motocykl w garażu a teraz nowy członek rodziny w domu.
Labrador Retriver. Zwiemy go Tibon chociaż w metryczce ma wpisane Zefir.
Kiedy kilka lat temu mój kochany kundel Max zdychał mi na rękach mówiłem że nigdy nie będę miał więcej psa. Jeszcze wtedy nie wierzyłem tak bardzo jak teraz w słowa "nigdy nie mów nigdy". Sporo od tamtej pory się wydarzyło i pozmieniało. Psiak w domu wprowadzi sporo nowych zmian. Myślę że na lepsze.
Oby tylko nie ograniczył moich motocyklowych wyjazdów ;)


poniedziałek, 2 maja 2016

Drugi koń w stajni - Suzuki GSF 1200 Feel it, do it - Bandit !

Mogę się pochwalić kolejnym spełnionym marzeniem.
Oto on, drugi koń w stajni.
Suzuki GSF 1200 Bandit.
Mogę powiedzieć że to taki powrót do korzeni bo moim pierwszym motocyklem było Suzuki GSX 1100E.
Kupiony baaardzo bardzo okazyjnie po lekkim szlifie. Do wymiany kawałek owiewki i dźwignia hamulca ale silnik brzmi pięknie. Pierwsza jazda też już była :)
Oczywiście Yamaha zostaje w garażu i to ona będzie (tak myślę) najczęściej dosiadanym motocyklem. Jakoś nie wyobrażam sobie podróży na Suzuki Bandit.
Oczywiście osiągi o niebo lepsze i prędkości autostradowe to dla niego pestka ale mimo wszystko XT660R wygrywa u mnie przez swoją uniwersalność. To ona jeździ "tam gdzie nie ma już dróg".
Bandit będzie motocyklem na niedzielne przejażdżki " dookoła komina" przy pięknej pogodzie.



W tym tygodniu jeszcze jedna nowość mnie czeka. Będzie niewielkich rozmiarów a zmieni moje życie bardzo :)

niedziela, 24 kwietnia 2016

Brak czasu...

Moja motocyklowa wyprawa w maju do Norwegii z pewnością nie wypali.
Oczywiście nie rezygnuję zupełnie z wyjazdu w tym roku ale nie jestem już w stanie nawet zaplanować przybliżonego terminu.
Ten rok poświęcam głównie domowi i rodzinie. Są w życiu sprawy ważne i ważniejsze.
Może pojadę wczesną jesienią ale za to lepiej się przygotuję do wyjazdu. Zawsze są jakieś plusy.
Tymczasem moja Yamaha xt660r dostała nowe siedzenie.
Delikatnie wyprofilowane i obniżone. Wygląda świetnie.
Wykonała mi je na zamówienie firma MOTOKANAPY . Gorąco polecam bo jakość wykonania jest rewelacyjna i podejście do tematu modyfikacji prawdziwie motocyklowe.


niedziela, 7 lutego 2016

Otwarcie sezonu motocyklowego?

Co prawda dla mnie sezon motocyklowy się nie kończy więc trudno pisać o jego początku. Miałem jednak kilka dni przerwy w związku z pracami nad wymianą układu wydechowego. Dzisiaj korzystając z pięknej pogody udało mi się bardzo przyjemnie pojeździć. Na spokojnie z dala od miasta.



Potraktowałem tą jazdę głównie jako test nowego układu wydechowego.
Jest zdecydowanie dużo głośniejszy ale przez to jazda w terenie daje o wiele przyjemniejsze doznania.
Niestety czeka mnie kolejne kilka tygodni przerwy w jeździe motocyklem z względu na następną konieczną modyfikację. Porwane siedzenie wymaga nowego obszycia a przy okazji drobnej przeróbki.



wtorek, 12 stycznia 2016

Nowy sezon

Czy to już pora szykować się na nowy sezon?
Myślę że to już czas najwyższy.
W tym roku mam zamiar wprowadzić kilka zmian w motocyklu.
Na pierwszy (dosłownie) ogień poszedł układ wydechowy. Stary pójdzie na półkę a zastąpi go zupełnie nowy układ z firmy  Huzar Exhaust, lżejszy o połowę.

System 2 w 1 zwiększy również prześwit. Same zalety a do tego jakość wykonania i estetyka na najwyższym poziomie.

Wybaczcie jakość zdjęć ale warunki są trudne. Nie miałem nawet jak umyć modelki do zdjęć ;). Jak tylko ta piękna zima odpuści to postaram się o lepsze.